Weselne historie z finałem w sądzie cz. II

19.07.2018

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

#prawo   #adwokat   #wesele   #sąd   #para młoda   #konflikt   

Czy zastanawialiście się Państwo jakie obowiązki ma ksiądz po udzieleniu parze młodej ślubu kościelnego? Jakie wynikają z tego konsekwencje prawne?

 

Na mocy konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską małżeństwo kanoniczne wywiera takie skutki, jak zawarcie małżeństwa przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Podczas ślubu kościelnego para młoda oraz świadkowie podpisują stosowne dokumenty potwierdzające zawarcie małżeństwa. Od tego momentu uważa się, że małżeństwo zostało zawarte. Zgodnie z polskim prawem, ksiądz ma obowiązek w ciągu 5 dni od zawarcia małżeństwa przesłać dokumenty do urzędu stanu cywilnego. Co jeżeli tego nie zrobi? W takim przypadku związek nie wywiera skutków cywilnoprawnych - istnieje z punktu widzenia prawa kościelnego, ale nie z punktu widzenia prawa polskiego.

Przekonała się o tym pani Ewa (imię zmienione), której sąd zasądził odszkodowanie od parafii w wysokości 115 tysięcy złotych. Pani Ewa w 2006 roku wstąpiła w związek małżeński. W 2010 roku zmarł mąż pani Ewy. Po jego śmierci chciała uzyskać świadczenia pieniężne, które przysługiwały jej zgodnie z prawem. W urzędzie stanu cywilnego dowiedziała się, że proboszcz parafii, który udzielał ślubu, nie wysłał do urzędu wymaganych dokumentów, w związku z czym małżeństwo z punktu widzenia polskiego prawa nie istniało.

Pani Ewa pozwała parafię, w której został jej udzielony ślub. Zdaniem sądu, na skutek nieprzekazania przez duchownego do urzędu stanu cywilnego oświadczeń stron o wstąpieniu w związek małżeński, powódka poniosła szkodę. Bezsporne było, że gdyby ksiądz dochował wszystkich obowiązków, to pani Ewa otrzymałaby świadczenia po zmarłym mężu.

Druga, a zarazem ostatnia, historia dotyczy odszkodowania od fotografa ślubnego, który nie wywiązał się z umowy i nie przeprowadził sesji plenerowej po weselu. Para młoda, która na co dzień mieszkała i pracowała w Irlandii, postanowiła wziąć ślub w Polsce. Narzeczeni wpłacili zaliczkę i podpisali umowę z fotografem. Ważne w tej sprawie były terminy: fotograf zobowiązał się dostarczyć zdjęć w ciągu 90 dni od wesela. Sesja plenerowa została ustalona na początek lipca. Po weselu para młoda chciała się skontaktować z fotografem w celu jej wykonania. Zależało im na czasie, ponieważ musieli wracać do pracy w Irlandii. Fotograf jednak nie odbierał telefonów. Skontaktował się z nowożeńcami dopiero pod koniec lipca i przełożył sesję na wrzesień. We wrześniu jednak zaproponował kolejne przesunięcie terminu na listopad.

Zdjęcia w plenerze wypadły fatalnie, ekipa fotografa nie była do nich przygotowana - nie miała odpowiedniego sprzętu. Z powodu panującego zimna panna młoda chciała przenieść sesję do wnętrz, na co nie zgodził się fotograf. W tej sytuacji para młoda oświadczyła, że rezygnują z sesji plenerowej. Fotograf chciał przekonać ich do zmiany zdania i umówił spotkanie, na które sam nie przyszedł z powodu prywatnego wyjazdu. Takie zachowanie przelało czarę goryczy i do działania wkroczył prawnik pary młodej. Wystosował pismo w sprawie wydania zdjęć i filmu. Sprawa nie zakończyła się polubownie i spór musiał rozstrzygnąć sąd.

Sąd stwierdził, że ślub i wesele pary było przedsięwzięciem ważnym w aspekcie materialnym, duchowym i społecznym. Zdjęcia miały być uwieńczeniem całego projektu i pamiątką na całe życie dla małżonków, ich rodzin i przyszłych dzieci. Tymczasem zamiast pielęgnować dobre wspomnienia, związane ze złożeniem przysięgi małżeńskiej, małżonkowie musieli zadowolić się tylko kilkoma zdjęciami z przyjęcia. Dodatkowo, zmuszeni byli przez kilka miesięcy tłumaczyć gościom weselnym, że nie mają jeszcze całego reportażu.

Sąd zwrócił również uwagę na to, iż nowożeńcom zależało, aby sesja plenerowa odbyła się latem, bo wówczas zdjęcia i nagrany film korespondowałyby klimatem z reportażem ze ślubu i wesela. Późniejszy termin sesji wiązał się także z takimi niedogodnościami dla małżonków jak konieczność wzięcia nieplanowanego urlopu w pracy i poniesienie kosztów podróży do Polski. Za odpowiednie odszkodowanie sąd uznał kwotę 15.000 zł i taką sumę zasądził na rzecz nowożeńców.

Przedstawione historie w tym oraz poprzednim artykule wydarzyły się naprawdę. Pokazują jak wiele nieprzewidywalnych sytuacji może się zdarzyć w takcie oraz po ślubie i weselu.

 

Artykuł powstał we współpracy z Krzysztofem Kowalskim - Adwokatem, wpisanym na listę w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Poznaniu.

Kancelaria Adwokacka

adwokat Krzysztof Kowalski

ul. Św. Marcin 35/2

61- 806 Poznań

adwokat.krzysztof.kowalski@gmail.com 

 

 

To może Cię także zainteresować:
Prawo sąsiedzkie - problemy z uciążliwymi sąsiadami
Upadłość konsumencka - życie bez długów
Prawa przysługujące członkom spółdzielni mieszkaniowych

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. DDWLKP.pl | źródło: Krzysztof Kowalski - Adwokat, wpisany na listę w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Poznaniu. Prowadzi kancelarię adwokacką w Poznaniu./ foto: pixabay.com

Komentarze