Produkty bez laktozy. Hit, czy kit?

31.01.2018

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

#zdrowie   #dieta   #mleko   #laktoza   

Od kilku lat zauważyć możemy rosnący trend do zastępowania mleka i jego przetworów odpowiednikami nie zawierającymi cukru mlecznego. Często czynią to osoby bez stwierdzonej nietolerancji tej substancji. Czy aby na pewno jest to konieczność, czy może swego rodzaju „moda”? Czy dieta bezlaktozowa na pewno wyjdzie nam na zdrowie?

 

Laktoza, nazywana również cukrem mlecznym, to występujący w mleku związek chemiczny z grupy węglowodanów. Jest ona tzw. dwucukrem, czyli składa się z dwóch cząsteczek cukrów prostych – galaktozy i glukozy, połączonych wiązaniem glikozydowym. Pod wpływem wytwarzanego w jelicie cienkim enzymu o nazwie laktaza wiązanie to zostaje rozbite a uwolnione cukry proste podlegają procesowi wchłaniania do krwiobiegu, skąd transportowane są do komórek organizmu. Enzym trawiący cukier mleczny jest najbardziej aktywny u noworodków i niemowląt karmionych piersią, wraz z upływem czasu jego działanie słabnie. Szacuje się, że u około 15-30% dorosłych Europejczyków występuje jego niedobór, czego efektem może być nietolerancja laktozy (w przypadku osób pochodzenia afrykańskiego lub azjatyckiego problem ten dotyczy nawet 80-95 % populacji). Niestrawiona część laktozy przechodzi do jelita grubego, gdzie za sprawą żyjących w nim bakterii dochodzi do jej fermentacji, w wyniku czego wydziela się m.in. wodór, dwutlenek węgla, metan, kwas mlekowy i octowy. Efektem tych procesów są biegunki, nadmiar gazów jelitowych, kolki, wzdęcia i bóle brzucha. Nietolerancja cukru mlecznego przyjmuje trzy odmiany:

  • Wrodzona – najrzadziej spotykana, wiąże się z całkowitym brakiem wydzielania enzymu laktazy (dotknięte nim niemowlęta nie tolerują nawet mleka matki). Wymaga stosowania diety bezlaktozowej przez całe życie.
  • Pierwotna – najczęstsza, występuje nawet u 30% dorosłych, związana ze zmniejszającym się z wiekiem wytwarzaniem laktazy przez nabłonek jelita cienkiego, zazwyczaj nie dochodzi jednak do całkowitego jej niedoboru.
  • Wtórna – wywołana przez choroby metaboliczne, np. celiakia, choroba Crohna, mukowiscydoza lub uszkodzenie śluzówki jelita cienkiego na skutek stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych (przeważnie jest to stan przejściowy).

 

Pamiętać trzeba jednak, że zaobserwowanie nieprzyjemnych objawów nie przesądza jeszcze w 100%, że dotyczy nas nietolerancja laktozy. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być inne, np. wywołana czynnikami immunologicznymi alergia na występujące w mleku białka. Pewność co do przyczyny dolegliwości da dopiero konsultacja lekarska, połączona z przeprowadzeniem odpowiednich testów i badań.

Produkty bez laktozy – czy warto się nimi zainteresować?

Całkowita rezygnacja z mleka i jego przetworów (masła, serów, twarogu) jest trudna do wdrożenia i niesie za sobą ryzyko rozwoju osteoporozy, na skutek wystąpienia niedoborów wapnia i witaminy D3, które niezbędne są do prawidłowego ukształtowania i utrzymania w dobrym stanie naszych kości. Dodatkowo, laktoza jest substancją szeroko stosowaną przez przemysł farmaceutyczny (jako wypełniacz tabletek) i spożywczy (w celu poprawy smaku i konsystencji) - nawet w produktach niekojarzonych z mlekiem, m.in. w pieczywie, słodyczach wyrobach garmażeryjnych, a nawet wędlinach.

W wielu sklepach ze zdrową żywnością a nawet zwykłych marketach znajdziemy coraz szerszą ofertę mleka oraz produktów mlecznych z oznaczeniem „bez laktozy”. Powstają one poprzez dodanie do mleka wytworzonej metodami biotechnologicznymi laktazy, która rozkłada cukier mleczny na galaktozę i glukozę.

Odpowiedź na pytanie, czy na stałe powinniśmy zastąpić „zwykłe” wyroby bezlaktozowymi nie jest wcale taka oczywista. Jak wykazują badania, osoby ze zdiagnozowaną pierwotną nietolerancją laktozy w większości przypadków są w stanie jednorazowo spożyć do ok. 10 gramów tego cukru (odpowiednik szklanki mleka) bez przykrych dolegliwości ze strony układu pokarmowego.

Dietetycy zwracają też uwagę na fakt, że w ostatnich latach da się zauważyć coś w rodzaju „mody” na dietę bezlaktozową. Wiele osób stosuje ją profilaktycznie, nawet gdy ich organizmy nie wykazują objawów nietolerancji. Nie jest to najlepszy pomysł, ponieważ unikanie laktozy, gdy nie ma ku temu potwierdzonych medycznie przeciwwskazań, może prowadzić do dalszego ograniczenia produkcji rozkładającego ja enzymu (która i tak jest o ok. 90% niższa niż u małych dzieci) i w efekcie do faktycznego rozwoju nietolerancji ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami.

Tak więc, produkty typu „lactose free” najlepiej będzie pozostawić osobom, które naprawdę ich potrzebują. Jeżeli mimo wszystko boimy pić mleka, bez obaw możemy wykorzystać produkty takie jak sery, czy wytwarzane z udziałem procesów fermentacyjnych jogurty lub kefir. W porównaniu z mlekiem zawierają one śladowe ilości laktozy a ich wartość odżywcza jest nie do przecenienia.

 

Artykuł przygotowany przy wsparciu sklepu
NaturalnieZdrowe.pl - sklepu z naturalną i zdrową żywnością.

 

 

To może Cię także zainteresować:
Dentobusy – czyli mobilne gabinety stomatologiczne dla dzieci
Jak schudnąć w podeszłym wieku?
Jak zachować zdrowie i dobre samopoczucie zimą?

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. DDWLKP.pl | źródło: materiał partnera | foto: pixabay.com

Komentarze