Nie taki kleszcz straszny!

03.06.2018

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

#zdrowie   #kleszcze   #las   #choroby   

Samica kleszcza dorasta do 4,5 mm, a samiec do 2,5 mm. Tego niewielkiego pajęczaka można unicestwić dwoma paznokciami lub kamykiem. Czemu więc duża grupa ludzi ze strachu przed tymi malutkimi paskudami nie wchodzi do lasu i nie wychodzi na spacery ze swoimi zwierzakami? Najbardziej winna ogólnej kleszczowej paranoi jest farmaceutyczna demagogia i medialny, chwytliwy temat. Jednocześnie nie bez winni są same kleszcze.

 

Czarno-brunatna paskuda posiada kłująco-ssący narząd gębowy, a na stopie i odnóżach  posiada narząd Hallera, będący zmysłem węchu wyczulonym na zapach potu i wilgoć.. Narząd gębowy wyposażony jest w kolce i haczyki zakrzywione do tyłu, dzięki czemu silnie przywiera do ścian ranki.  Cykl rozwojowy kleszcza trwa dwa lata, zaczynając od złożenia jaja na liściach krzaków. Jeśli jajo nie zostanie pożarte razem z liściem przez duże ssaki roślinożerne, wykluwa się larwa i przekształca się w nimfę. Nimfa jest to stwór milimetrowy, mały czarny punkcik, który musi się napić krwi, by przejść do imago czyli dorosłej postaci kleszcza. Można obejrzeć zdjęcia nimfy w Internecie, o dziwo, usadowione całą chmarą na psie, którego pyska już nie widać. Nimfy lądują zwykle na małych zwierzątkach typu wiewiórka czy zając. Po napiciu się ich krwi  nimfa odpada, przekształca się w imago i wywąchuje sobie dużego ssaka, czyli ssaki leśne kopytne, psy i ludzi. Nimf na zwierzętach towarzyszących nigdy nie widziałam i zaprzyjaźnieni weterynarze także widzieli je tylko w Internecie.

Kiedy kleszczysko już nas ugryzie i się wessie, mamy 24 godziny, by go bezpiecznie usunąć, ponieważ kleszcz w pierwszej fazie ssie i nie wpuszcza bakterii i pasożytów. Dlatego równie ważne jak zapobieganie jest zwyczajne oglądanie siebie i swoich zwierząt po spacerach i w ogóle raz dziennie, gdyż kleszcze bytują nie tylko w lesie. Nie wyobrażam sobie, bym mogła przeoczyć kleszcza wbitego w moje ciało. Jeśli zdybiemy intruza wyrywamy go za pomocą kleszczołapki, jednocześnie obkręcając i ciągnąc, zdecydowanym, nie gwałtownym ruchem. Oglądamy gada, czy porusza swymi odnóżami. Jeśli nie, igłą wyciągamy główkę, która została w ciele karmiciela. Jeśli nie mamy wprawy czyli treningu w wyciąganiu kleszczy na naszym psie czy kocie, z człowiekiem zgłośmy się do lekarza lub kogoś kto taką wprawę posiada. Potem obserwujemy ślad po kleszczu. W przypadku zakażenia na człowieku może pojawić się rumień wędrujący lub obrzęk bolesny. W takim przypadku posłusznie łykamy przepisane antybiotyki i ryzyko zachorowania na choroby odkleszczowe drastycznie maleje. Rumień w przypadku zwierząt nie występuje, w zamian jest zaczerwienienie i obrzęk. Antybiotyk nieodzowny. Czym możemy się zarazić, gdy nie zażyjemy antybiotyku? Na co narażamy nasze zwierzę nie jadąc z obrzękiem do weterynarza?

Kleszcze mogą zakazić człowieka krętkami boreliozy, pałeczką tularemii Francissella tularensis, riketsją Coxiella burnetii , gorączką plamistą Gór Skalistych, gorączką śródziemnomorską , dur kleszczowy, gorączką kleszczowa, Rickettsia australis, Rickettsia akari (ospa riketsjowa) i wirusem kleszczowego zapalenia mózgu. Tylko pewien procent kleszczy jest nosicielami chorób, a samych gatunków kleszczy podstawowych jest ponad dwadzieścia w tym w Polsce występują przeważnie gatunki trzy. Jak same nazwy paskudztw wskazują, większość z nich nie występuje w naszym kraju, więc najbardziej prawdopodobne, że Polak zarazi się boreliozą lub kleszczowym zapaleniem mózgu, jeśli w ogóle się zarazi. Żadna z tych chorób nie jest śmiertelna, ale obie są dość groźne. Oglądajmy się więc i zapobiegajmy pryskając preparatami chemicznymi przed wyjściem do lasu. Warto popijać na codzień czystek, gdyż ten odrobinę zmniejsza intensywność zapachu naszego potu utrudniając precyzyjny skok kleszczom.

Pozostają nasze psie i kocie dzieci, którym trudno wytłumaczyć, by się oglądały, ale też zgrozą jest nie wypuszczać pupili z domu i nie pokazać nigdy lasu. Tak, są obróżki, spot-on, tabletki, odstraszacze biologiczne, jest czystek i antybiotyk. Gdy jednak nasz zwierz zachoruje, warto wiedzieć, jakie są objawy chorób odkleszczowych, występujących w Polsce.

Psy zagrożone są głównie pierwotniakiem babeszji, który niszczy czerwone krwinki. Babeszja bywa chorobą śmiertelną. Psiak przestaje jeść, skacze gorączka do ponad czterdziestu stopni, szybko należy wykonać badania, zwłaszcza morfologię z rozmazem.
Borelioza również nie omija psów. Pojawia się gorączka, brak apetytu, posmutnienie, kulawizny, często poprzedzone kilkudniowym lub kilkumiesięcznym gorszym samopoczuciem. Kulawizny zanikają i ponownie wracają. Przy zakażeniu Borrelia garinii może dojść do zapalenia wątroby.

Babeszja w przypadku kotów w Polsce nie występuje, podobnie borelioza. Zdarzają się niezbyt często zachorowania  z powodu bakterii Mycoplasma haemofelis (Hemobartonella felis), pasożyta zewnątrzkomórkowego należącego do rodziny Rickettsiaceae, który pasożytuje na czerwonych krwinkach krwi. Układ odpornościowy rozpoznaje intruza i niszczy własne erytrocyty. Leczona antybiotykami, trzy tygodnie, zwykle umiera bezpowrotnie.

Nie dajmy się zwariować z lęku przed kleszczem. Kto raz głaskał kota bezdomnego wiosną czy latem, ten wie, że choroby odkleszczowe nie są nagminne. Dobrze, że wiemy o nich coraz więcej, bo wiemy jak im zapobiegać i jak je leczyć. Dobrze, że są produkty chemiczne, choć nie przesadzajmy z ich ilością, ponieważ jest to trucizna dla kleszcza, która w dużych ilościach szkodzi też nam i naszym zwierzakom. Nie pozwólmy się przestraszyć i zamknąć w domu, bo będziemy wtedy umierać powoli, z braku świeżego powietrza i psychoz niekarmionego mózgu. Prysznic i uważne oglądanie ciał naszych i zwierzaków to najważniejsze, co możemy w walce ze strachem przed kleszczem zrobić.

 

Tech. Wet. Renata Zając
Rodzinny hotel dla psów pod Poznaniem www.hotelpiesnawczasach.pl

 

 

To może Cię także zainteresować:
Nowotwory tarczycy – rosnące zagrożenie dla młodych ludzi
SPA to ukojenie nie tylko dla ciała
Zgrzytanie zębami – jaki jest powód i jak temu zapobiec?

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. DDWLKP.pl | źródło: materiał partnera / foto: pixabay.com (JerzyGorecki)

Komentarze