Co nieco o obietnicach plus życzenia dla Pana Mieczysława

03.10.2018

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

#polityka   #posłanka   #polska   

Kampania samorządowa w rozkwicie. Codziennie jakaś oferta, programy - lepsze, gorsze, jedne bardziej szczegółowe, inne same slogany. Czyli tak jak zawsze w kampanii, a wyborcy wybiorą co im bardziej odpowiada i po latach ocenią, ile dało się zrealizować. Specjalnie piszę „ile dało się”, bo mimo wielu chęci i zapału w samorządach nie zawsze da się dotrzymać obietnic.

 

mmj
Maria Małgorzata Janyska
Posłanka na Sejm RP VII i VIII kadencji (Platforma Obywatelska).

Dlaczego? Dlatego, że działa się w warunkach, które zależą w dużej mierze od polityki aktualnie rządzących w kraju i od sytuacji finansowej. Samorządy powinny być wzmocnione - mieć więcej pieniędzy do dyspozycji i jeszcze więcej samodzielności. To jest podstawa uniezależnienia się od polityki centralnej, polityki „od ściany do ściany”, która niestety okazuje się, jak widać w tej kadencji parlamentarnej, możliwą.

Jak więc zapewnić, że rozwój zadań samorządów i rozwój lokalny będzie stabilny? Proponujemy - to program samorządowy Platformy Obywatelskiej, przekazać samorządom cały dochód z PIT i CIT!

Stworzyć w samorządach szkoły równych szans, szkoły przyjazne dzieciom, przyjazne rodzinie. Zacząć trzeba od przywrócenia prestiżu zawodu nauczyciela poprzez znaczne podniesienie pensji i odejście od obecnych zasad oceniania, w tym zakusów na ocenę ideologiczną.

Za ciężką pracę – a praca nauczyciela jest jedną z najcięższych – należy się godziwa płaca. Trzeba skrócić i otworzyć ścieżki zawodowego awansu. Ważne, by wesprzeć samorządy, np. zasadą „złotówka do złotówki”, tzn. do każdej złotówki z budżetu miasta, gminy czy województwa wydanej na wyższe pensje dla nauczycieli, na posiłki i zajęcia świetlicowe dla uczniów, na pomoce naukowe i nowe budynki szkolne - dołożyć złotówkę z budżetu państwa.

Jesteśmy starzejącym się społeczeństwem i wiele uwagi trzeba poświecić poprawie jakości życia emerytek i emerytów. Państwo musi wspierać samorządy w opiece nad tymi, którzy nie mogą być aktywni, ale trzeba nagrodzić także tych, którzy mogą i chcą pracować dłużej. Jak to zrobić? Trzeb znieść wliczanie emerytury do opodatkowanego wynagrodzenia oraz znieść oskładkowanie emerytur wszystkich aktywnych seniorów. Zachętą może być też „trzynasta emerytura”.

O seniora trzeba dbać - w każdym mieście i w każdej gminie państwo powinno pomagać w stworzeniu centrum opieki nad ludźmi starszymi. Centra Opieki nad Seniorem – kompleksowe ośrodki wsparcia starszych mieszkańców niesamodzielnych i z niepełnosprawnością powinny być standardem dostępnym dla każdego. Zapewnią dzienny 8- godzinny pobyt, obiad, zajęcia kulturalne, rehabilitacyjne i wsparcie psychologiczne. Program obejmie także tych spośród emerytów, których poziom życia gwałtownie obniża się po śmierci współmałżonka. Służyć będzie także temu, tak proponujemy, system dziedziczenia części emerytury, która będzie uzależniona od przepracowanych lat, tak żeby tragedia osobista nie oznaczała jednocześnie katastrofy finansowej, nierzadko oznaczającej po prostu nędzę.

Dobra kondycja zdrowotna to także poprawa warunków pracy tych, którzy o nią mają dbać - np.pielęgniarek i położnych, musi być zwiększona ich liczba dla dobra pacjentów oraz realizacja ich postulatów płacowych.

To tylko część zadań programowych, które wynikają z tysięcy spotkań i rozmów, które odbyliśmy w minionych trzech latach w całej Polsce, w każdym powiecie. Nie ma wątpliwości, że państwo musi jeszcze bardziej podzielić się z samorządami i władzą i pieniędzmi. To klucz do wzrostu dobrobytu ludzi w Polsce lokalnej i wzmocnienia ich wpływu na poziom usług publicznych.

A teraz z innej beczki. Na łamach NE uaktywnił się w ostatnim numerze pan Mieczysław Kosicki i wylał na mnie swoje przemyślenia, wnioski. Proszę bardzo, ma pan prawo do opinii, choć sugestywne jest to, że jak sobie kojarzę dziwnym trafem akurat w kampanii wyborczej. Nie wiem, czy pan startuje gdzieś w tych wyborach, a jeśli tak, to można przypuszczać, że celowo używa pan nieprawdziwych informacji, a mówiąc wprost - zwykłych kłamstw.

Jak się coś twierdzi, to zawsze warto sprawdzić, by nie pomówić innej osoby. A pan pomówił - w kwestii organizacji czarnego marszu - pomylił pan i zdarzenia i organizatorów, w kwestii popierania aborcji na życzenie - sugeruje pan fałszywie moje poglądy, zawsze twierdziłam i twierdzę, że jestem za utrzymaniem obecnego stanu prawnego, a w nim nie ma takiego przypadku, w kwestii braku odwagi u ludzi biorących egzemplarze konstytucji z moich rąk - czy uskarżali się panu, że dobrowolnie biorą najwyższy akt prawny z tchórzostwa? Pomówił pan wielu Czarnkowian. Czy działacz katolicki może pomawiać, to już pytanie do pana sumienia. Ja życzę panu odwagi rozmowy z bliźnim, a nie obmawiania!

Zastanawiam się też, jak i czy protestowali dzisiejsi obrońcy nienarodzonego życia, przeciw aborcji w czasie PRL-u, gdy była faktycznym środkiem antykoncepcyjnym. Mieszkam w Czarnkowie od 85 roku i nie pamiętam żadnych protestów w tej kwestii pod komitetem PZPR, ani w innej formie. Wtedy było to w porządku?

Maria Janyska

Posłanka na Sejm RP

 

To może Cię także zainteresować:
Apeluję do wszystkich: idźmy na wybory 21.10. b.r.!
Złodzieje umysłów
Krótka, pokonkursowa relacja i trochę podziękowań

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. DDWLKP.pl | źródło: Maria Janyska

Komentarze